Pseudohodowle zwierząt – jak działają?

Bardzo często ludzie, którzy stają przed wyborem słodkiego szczeniaka lub kociaka zastanawiają się, czym różnią się poszczególne oferty sprzedaży. Jak powszechnie wiadomo, ogłoszenia różnią się wieloma szczegółami, a przede wszystkim ceną, mimo tego, że rasa zwierzęcia jest taka sama. Za co tak właściwie płacimy? I czy jest sens wydawać niekiedy kilkaset złotych więcej tylko po, aby nasz zwierzak był ze sprawdzonej hodowli?

Pseudohodowle to działalność prywatnych ludzi, którzy nastawieni są przede wszystkim na zysk. Zwierzęta są masowo rozmnażane, można powiedzieć, że to pewien rodzaj hurtowni. Psy i koty mnożą się, dopóki mają na to siłę, gdy są stare lub schorowane najczęściej „hodowca” pozbywa się ich, nieważne dla niego w jaki sposób. Warto też wspomnieć, że kupując pupila „po cenie” nie mamy żadnej gwarancji na jego rasowość. Nie wiemy tak naprawdę co z niego wyrośnie, nie znamy jego przodków. Kupujemy jakby nie patrzeć kundla, od których schroniska są wręcz przepełnione. W prawdziwej hodowli, zarejestrowanej w odpowiednich organach mamy pewność, że zwierzę jest rasowe, zdrowe, po znanych rodzicach, dziadkach, a nawet kilka pokoleń wstecz. Często wydając na psa lub kota przy jego zakupie kilkaset złotych, podwajamy tę kwotę lecząc je u weterynarzy, co zdarza się nagminnie w przypadkach pseudohodowli. Nadmierna, w niektórych przypadkach niewskazana oszczędność może prowadzić do znacznie większych kosztów, niż kupno u prawdziwego hodowcy. Warto się zastanowić, czyj biznes chcemy wspierać.

Pseudohodowle zwierząt - jak działają?